Aktualności

Akcjonariuszy i Wierzycieli Kerdos Group SA, którzy chcieliby wziąć udział w procesie uzdrowienia Spółki w świetle umorzenia postępowania sanacyjnego zapraszamy do zgłaszania uwag i pomysłów na adresy mailowe Spółki: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Kontakt możliwy jest również pod numerem telefonu +48 574-660-467 w godzinach od 08:00 do 16:00

Ekspansję w Europie Zachodniej wspiera partnerstwo z największą siecią detaliczną branży spożywczej na świecie, rozpoczęcie notowań akcji na giełdzie w Niemczech oraz zastrzyk gotówki ze sprzedaży nierentownego zakładu produkcyjnego.

Meng Drogerie+, jedyna sieć drogerii w Luksemburgu przejmowana przez Grupę Kerdos, podpisała list intencyjny z Carrefour BelgiumRetail Association. Dotyczy on rozpoczęcia działalności MengDrogerie jako franczyzobiorcy sklepów Carrefour Express. Negocjacje finalnej umowy powinny zakończyć się do końca sierpnia br.

- Otwieramy drugą „nogę” biznesową. Zamierzamy umacniać się na pozycji lidera tamtejszego rynku drogeryjnego, jak również prowadzić sieć sklepów spożywczych, mając za partnera największą na świecie sieć handlu detalicznego tym asortymentem – komentuje Kamil Kliniewski, Prezes Zarządu Kerdos Group SA.

Na bogatym rynku luksemburskim Meng Drogerie posiadają 24 atrakcyjne lokalizacje (dworce, pasaże, galerie handlowe, główne ulice) funkcjonujących drogerii, których duże powierzchnie (nawet 650 mkw.) pozwalają na umiejscowienie tam również formatu supermarketu spożywczego.

- Na tej samej procentowej bazie kosztowej zamierzamy rozwinąć dwa, a nawet trzy razy większy biznes niż początkowo zakładaliśmy. Zarobimy na sprzedaży nowego asortymentu pod szyldem naszego partnera, znacznie obniżymy koszty wynajmu powierzchni dla samych drogerii, a jednocześnie nie poniesiemy kosztów inwestycji. Co ważne, wybraliśmy partnera ze sprawdzonym know-how, dostępem do towarów w bardzo atrakcyjnych cenach i niezwykle sprawną logistyką. Chętnych do podobnej współpracy z Meng Drogerie jest wiele sieci detalicznych – dodaje Prezes Kliniewski.

Kerdos Group kontroluje poprzez swoją niemiecką spółkę zależną DC Service 25% udziałów w Meng Drogerie+. Trwające negocjacje zmierzają do zakupu kolejnych 25% udziałów już w II kwartale br., co pozwoliłoby na rozpoczęcie konsolidacji wyników finansowych MengDrogerie w skonsolidowanych sprawozdaniach Kerdos Group od III kwartału br. Cały proces akwizycyjny ma zakończyć się zdecydowanie wcześniej niż pierwotnie zakładano, czyli przed rokiem 2017.

Ekspansję Kerdos Group w Europie Zachodniej wspiera rozpoczęcie od 20 kwietnia br. notowań akcji (dual listing) na giełdzie we Frankfurcie. Do końca maja br. planowane jest sukcesywne rozpoczęcie notowań w trybie dual listing na tamtejszej giełdzie wszystkich serii obligacji Kerdos Group SA.

- To olbrzymia promocja dla naszych działań w Europie Zachodniej i mocny wzrost prestiżu. Jednocześnie widzimy duży potencjał pozyskania poza Polską finansowania dalszego dynamicznego rozwoju – mówi Prezes Kamil Kliniewski.

Kerdos Group SA dokapitalizowała w bieżącym miesiącu spółkę DC Service kwotą 5,5 mln euro (ok. 22,5 mln zł), zwiększając jej kapitał zakładowy do 9,2 mln euro, a także Dayli Polska (krajowa sieć drogerii) – 13,2 mln zł, do 29,2 mln zł. Środki na podwyższenie kapitałów własnych spółek zależnych pochodziły w dużej mierze z rozliczenia na koniec marca br. transakcji sprzedaży nierentownego zakładu produkcyjnego w Lublińcu, dzięki czemu do kasy spółki wpłynęły 22 mln zł. Transakcja ta zmniejszyła również wartość zobowiązań skonsolidowanych Kerdos Group o ponad 41 mln zł, z czego około 22 mln zł to zobowiązania bankowe.

Pozyskane właśnie ponad 27 mln zł od zewnętrznych inwestorów na rozwój sprzedaży tradycyjnej i internetowej uzupełnia finansowanie obligacyjne.

Kerdos Group SA zgodnie z zapowiedziami dynamizuje rozwój sieci drogerii Dayli w kanale tradycyjnym oraz w ramach e-commerce. Po czterech otwarciach w grudniu, obecnie działa 169 drogerii Dayli. Do końca 2015 roku spółka zamierza otworzyć około 50 nowych własnych drogerii oraz około 20 w ramach uruchamianego obecnie programu franczyzowego.

- Na bazie obecnych analiz rynkowych i możliwości biznesowych zakładamy, że sieć Dayli powinna mieć na koniec 2017 roku już 300-350 sklepów. Zamierzamy również rozwinąć sprzedaż poprzez internet– zapowiada Kamil Kliniewski, Prezes Zarządu Kerdos Group SA.

Dayli, spółka zależna Kerdos Group, pozyskała właśnie inwestora spoza Grupy Kerdos. Za ponad 24 mln zł obejmie on nowe akcje Dayli, stanowiące ponad 24% w podwyższonym kapitale (całość środków trafi do Dayli). Umowa inwestycyjna przewiduje rozszerzenie składu zarządu spółki Dayli oraz rady nadzorczej - będą to osoby wskazane przez nowego inwestora (Mezzo Capital). Nowe akcje obejmą również dotychczasowi udziałowcy – BB Royal Holding i Kerdos Group SA. Dodatkowo ekspansję Dayli wspiera finansowanie dłużne. W pierwszym etapie emisji 3-letnich zabezpieczonych obligacji Kerdos Group pozyskała 13 mln zł, natomiast w I kwartale br. w ramach drugiego etapu emisji obligacji spodziewane jest pozyskanie kolejnych środków.

- Drogerie są bardzo atrakcyjnym obszarem handlu detalicznego, gdyż pozwalają na uzyskiwanie zdecydowanie wyższych marż niż w przypadku asortymentu spożywczego. Dlatego konsekwentnie realizujemy naszą strategię rozwoju, widząc, że to właśnie teraz jest dobry czas na inwestycje rozwojowe w naszej branży. Dlatego też wielu inwestorów jest zainteresowanych współpracą z nami, rozmowy trwają – mówi Prezes Kliniewski.

- Chodzi tu zarówno o fundusze private equity, jak również inwestorów branżowych – dodaje.

Sam Prezes Kamil Kliniewski zapowiedział pod koniec 2014 roku, iż zainwestuje w spółki Grupy Kerdos w najbliższym czasie około 30 mln zł. Proces ten już się rozpoczął. Prezes Kliniewski nabył ostatnio poprzez kontrolowaną przez siebie spółkę TC Capital obligacje o łącznej wartości 4 mln zł, a TC Capital pod koniec ubiegłego roku (listopad-grudzień) dokupił również akcji Kerdos Group na rynku regulowanym (sesje GPW). TC Capital kupił również akcje z ostatniej nowej emisji Kerdos Group (do listopada Hygienika SA) za ponad 7,4 mln PLN po cenie 3 PLN za sztukę.

- Obejmowałem w przeszłości akcje, udzielałem pożyczek, uwiarygodniłem ostatnio własnym kapitałem emisję obligacji. Planuję również dokapitalizować spółki grupy kapitałowej, aby umożliwić im szybszy rozwój – komentuje Kamil Kliniewski.

Ważnym aspektem możliwości rozwojowych Grupy Kerdos jest również finalizowana w tym miesiącu sprzedaż nierentownego od lat zakładu produkcyjnego w Lublińcu, który wytwarza pieluchy, podpaski i wkładki higieniczne. Pozwoli to oczyścić bilans z ponad 20 mln zł zadłużenia i zapewni kilkanaście milionów złotych wpływów gotówkowych.

Duży potencjał rynku w bogatym Luksemburgu dla jedynych tamtejszych drogerii, których udziałowcem jest polska Grupa Kerdos, potwierdzony przez jednego z wiodących producentów o międzynarodowym zasięgu. Jednocześnie Grupa Kerdos kontynuuje wprowadzanie polskich marek do sklepów w Europie Zachodniej.

Grupa Kerdos, udziałowiec sieci Meng Drogerie w Luksemburgu, rozpoczyna współpracę z firmą Inglot. Do drogerii Meng swoje produkty dostarcza ju­­­­­­ż około 25 partnerów z Polski, m.in. Verona, Estetica czy Cosmatrade.

- Kolejne miesiące utwierdzają mnie w przekonaniu, że przejęcie Drogerii na zachodzie Europy było ogromnym sukcesem, a współpraca z polskimi dostawcami dobrym wyborem, dlatego też zdecydowaliśmy się na wprowadzenie kolejnego partnera z Polski - mówi Kamil Kliniewski, Prezes Zarządu Kerdos Group SA.

Obecnie w Luksemburgu działają 24 drogerie Meng, a w samej stolicy mieści się 5 sklepów. Meng Drogerie  są jedynymi drogeriami w tym kraju. W pierwszym kwartale 2015 roku planowane jest otwarcie trzech nowych drogerii w Luxemburgu.

- To dopiero początek ekspansji Grupy Kerdos na tym perspektywicznym rynku – zapowiada Prezes Kliniewski.

INGLOT to polska firma, produkująca kosmetyki kolorowe, która pojawia się na wszystkich wydarzeniach branżowych na całym świecie. Aktywnie włącza się w międzynarodowe pokazy makijażu - The Makeup Show, IMATS, produkcje telewizyjne, Fashion Week w światowych stolicach mody.

- Inglot to firma z historią, dynamicznie rozwijająca się i podbijająca rynki na różnych kontynentach. dlatego idealnie pasuje do naszego konceptu biznesu, czyli szybkiego rozwoju - mówi Anna Wierzbicka, Dyrektor Generalna Dayli Polska.

Historia firmy Inglot sięga lat 80. XX wieku, a pierwszą kolorową kolekcję tworzyły lakiery do paznokci. W niedługim czasie pojawiły się cienie do powiek i pomadki do ust. Dzisiaj markę charakteryzuje olbrzymi wachlarz kolorów i różnorodność oferowanych produktów. Niezwykle popularny i ceniony jest unikalny Freedom System umożliwiający dowolne łączenie ulubionych kolorów cieni do powiek, pudrów, róży do policzków, pomadek, korektorów i produktów do brwi.Początkiem międzynarodowej ekspansji był rok 2006 i otwarcie pierwszego franczyzowegosalonu w Montrealu w Kanadzie. W ciągu zaledwie kilku lat rozwój marki przybrał charakter lawinowy i dzisiaj dostępna jest na sześciu kontynentach. Nowe butiki pojawiają się przy głównych ulicach miast, w najważniejszych sieciach handlowych, jak Coin (Włochy), Woolworths (Afryka Pd.), V&D (Holandia), a od września 2011 roku również w amerykańskim Macy's. Obecnie INGLOT to ok. 450 salonów w ponad 50 krajach na 6 kontynentach, a firma planuje dalszy intensywny rozwój.

Informacja prasowa Parkiet 03.12.2014

Zakład zostanie zbyty za 35 mln zł. Dzięki temu o 40 proc. spadnie skonsolidowane zadłużenie spółki, zaksięguje ona 12 mln zł zysku, a do jej kasy dodatkowo wpłynie 13 mln zł.

Notowania Kerdos świecą w środę na zielono. Przed południem kurs rośnie o 1,2 proc. do 1,63 zł. Spółka zawarła przedwstępną umowę sprzedaży zakładu, zlokalizowanego w Lublińcu.

- W końcowej fazie zainteresowanie potencjalnych kupujących istotnie wzrosło. Umowę podpisaliśmy na dwa tygodnie przed deadlinem, wynikającym z zapisów listów intencyjnych. Transakcja otworzy nowy rozdział w historii spółki. To przełomowa chwila, dzięki której stajemy się wyłącznie spółką handlową – mówi, cytowany w komunikacie, Kamil Kliniewski, prezes Kerdos Group. W najbliższych tygodniach zakład produkcyjny wraz ze wszelkimi ciążącymi na nim zobowiązaniami zostanie wydzielony jako zorganizowana część przedsiębiorstwa do spółki zależnej od Kerdos Group, a ta spółka zależna (Mr. House Europe) zmieni finalnie właściciela. Warunkiem realizacji finalnej umowy sprzedaży jest przede wszystkim przeniesienie części przedsiębiorstwa oraz kredytów związanych z zakładem do spółki Mr. House Europe. Zarząd szacuje, że proces ten powinien zakończyć się maksymalnie do końca I kwartału przyszłego roku. Uzgodniona cena sprzedaży zakładu, uwzględniająca przejmowane przez nowego właściciela zadłużenie, to 35 mln zł.

- Bazując na samej wartości zmniejszenia zadłużenia w wysokości 20 mln zł i wpływu na wycenę powoduję, iż kapitalizacja spółki powinna być wyższa o 0,38 zł na akcję – oszacował Marcin Stebakow, szef działu analiz DM Banku BPS.

- Na bazie obecnych wartości, sprzedaż zakładu w Lublińcu zmniejszy skonsolidowane zadłużenie Kerdos Group o 22 mln zł, co stanowi około 40 proc. wszystkich zobowiązań finansowych, kredytów i pożyczek grupy. Jednocześnie wynegocjowana cena sprzedaży oznacza dodatkowy wpływ gotówki rzędu 13 mln zł. Wartość księgowa zakładu to 23 mln zł, zatem transakcja sprzedaży fabryki pozwoli nam również zaksięgować około 12 mln zł zysku – podkreśla prezes.

Zakład w Lublińcu był jedynym zakładem produkcyjnym Kerdos Group. Wytwarza artykuły higieny osobistej – pieluchy jednorazowe dla dzieci, podpaski i wkładki higieniczne.

Informacja prasowa parkiet.com 30.07.2014

 

Giełdowa spółka mocno się rozpycha. Do jej portfela wejdą 24 sklepy. W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat ich liczba ma się podwoić. Wartość transakcji sięga 20 mln euro.

W środę odbędzie się NWZA, które ma zdecydować o zmianie nazwy spółki na Kerdos Group oraz o zbyciu przez Hygienikę na rzecz zależnego Mr. House Europe części produkcyjnej biznesu. Hygienika zamierza skoncentrować się na drogeriach. Jej spółka zależna właśnie podpisała – zapowiadaną kilka miesięcy temu – umowę zakupu luksemburskiej sieci sklepów Meng. Kamil Kliniewski, prezes i wiodący akcjonariusz Hygieniki, podkreśla, że ta transakcja przyniesie grupie wiele korzyści.

Informacja prasowa Puls Biznesu 04.07.2014 

Sieci sklepów z kosmetykami ruszyły z ofensywą. Do końca 2016 r. otworzą ponad 1 tys. placówek. Rozwijają się też grupy franczyzowe - informuje Puls Biznesu.

Jak podaje Puls Biznesu, niemiecki Rossmann, lider branży drogeryjnej w Polsce, tylko w tym roku planuje otworzyć jeszcze 150 sklepów i zatrudnić łącznie ok. 2 tys. osób. Tyle samo sklepów rocznie sieć zamierza otwierać w najbliższych latach. W styczniu 2015 r. na liczniku będzie miała tysiąc placówek, a w 2018 r. ich liczba zwiększy się do 1600.

Niemcom deptały po piętach drogerie Natura. Jednak problemy finansowe, które doprowadziły do przejęcia sieci za długi przez banki, Alior i Erste, spowodowały, że dużo groźniejszym konkurentem dla Rossmanna jest obecnie sieć Hebe, należąca do portugalskiego Jeronimo Martins. Choć od założenia sieci Hebe minęły zaledwie trzy lata, liczy ona już 111 placówek, zlokalizowanych w centrach handlowych lub przy głównych ulicach miast. Zgodnie ze strategią Portugalczyków na lata 2014-16 sieć powiększy się o 200 sklepów. Rozwija się też Dayli, polska sieć młodsza nawet od Hebe, należąca do Hygieniki - czytamy w Pulsie Biznesu.

Informacja prasowa Newseria 18.06.2014

Sieć drogerii Dayli Plus planuje zwiększenie liczby sklepów do minimum 300 do końca 2015 roku. To prawie dwa razy więcej placówek, niż dziś posiada firma. Dynamiczny rozwój sieci będzie wiązał się z równie szybkim wzrostem zatrudnienia. Przedstawiciele firmy liczą, że nowy model sprzedaży - drogerie typu convenience z szeroką gamą produktów i usług - zyska popularność wśród klientów.

- Do końca 2015 r. chcemy posiadać co najmniej 300 sklepów. Do tej pory mamy 170, więc to oznacza wzrost o prawie 100 proc. - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dariusz Bromboszcz, dyrektor sprzedaży w firmie Dayli Polska. - Przejęliśmy firmę Schlecker pod koniec 2012 roku i od tego momentu bardzo mocno i dynamicznie rozwijamy się. Otworzyliśmy trzy sklepy w Krakowie, trzy w Warszawie. W samym tylko marcu otworzyliśmy cztery nowe sklepy.

Plany dynamicznego rozwoju sieci oznaczają równocześnie zwiększanie zatrudnienia.

- Jesteśmy polską firmą, więc bardzo chcemy jak najwięcej kapitału zostawić w Polsce i dać pracę jak największej liczbie rodaków - przekonuje Dariusz Bromboszcz.

Dayli działa w formule convenience, a więc stara się lokalizować sklepy blisko miejsca zamieszkania klienta i oferować szeroką paletę produktów codziennego użytku. Oprócz kosmetyków i produktów drogeryjnych w sklepach można nabyć m.in. artykuły spożywcze czy higieniczne. W ofercie znajduje się obecnie ok. 5 tysięcy produktów.

- Rozbudowujemy ofertę również poprzez sprzedaż usług. Mam nadzieję, że tym sposobem będziemy mogli w najbliższym czasie zdobywać coraz większą liczbę klientów - twierdzi Bromboszcz.

W ofercie usług drogerii są m.in. doładowania do telefonów i usługi pocztowe. W niektórych sklepach dostępna jest także gorąca kawa, losy Lotto czy bilety komunikacji miejskiej.

Dayli chce także zwiększyć rozpoznawalność marki poprzez szeroko zakrojoną kampanię reklamową.

- Oprócz naszej szeroko rozwiniętej strategii reklamy outdoorowej na pewno będziemy kontynuować reklamę telewizyjną - mówi Bromboszcz. - Promują nas siostry Radwańskie i reklama cieszy się ogromnym powodzeniem. Jestem przekonany, że jeżeli będziemy dalej współpracować, to będziemy jeszcze lepiej rozpoznawalni i coraz bardziej widoczni w telewizji i nie tylko - dodaje.

 

Hygienika S.A. została wybrana 6. firmą w Polsce z najlepszą obsługą klienta wśród sieci handlowych i tym samym znalazła się w czołówce światowych firm takich jak: Unilever P&G Henkel czy Nivea.
Warto dodać, że jest też najwyżej zanotowaną polską spółką.
Ranking powstał na bazie odpowiedzi klientów.

Informacja prasowa portalspożywczy.pl 28.12.2013

 

Ponad 200 mln zł mogą wynieść przyszłoroczne przychody grupy - szacuje Kamil Kliniewski, prezes i największy akcjonariusz Hygieniki. Mocno w górę mają też pójść zyski. Spółka nie wyklucza kolejnych przejęć - podaje Parkiet.

Jak przypomina Parkiet, kiedy w 2012 r. Hygienika zapowiadała zakup upadającego Schleckera (to obecne Dayli), inwestorzy obawiali się, że ta sieć drogerii będzie psuć Hygienice wyniki. Tak się jednak nie dzieje. Wręcz przeciwnie, Dayli powiększa nasze zyski. To skutek pojawiających się efektów synergii oraz mocnego ścięcia kosztów, m.in. tych dotyczących logistyki. Sieć Dayli obejmuje teraz 174 drogerii. W tym roku przybyło ich niespełna 20. Plan na 2014 r. zakłada 50-80 sklepów.

Kilka tygodni temu Hygienika podpisała porozumienie joint venture z funduszem Innova Capital. To umowa na wyłączność na dalszą wspólną ekspansję Dayli, przez co można rozumieć między innymi również akwizycje. Prezes Kliniewski nie chce ujawnić, jakie sieci są na celowniku. Jest prawdopodobne, że jakieś wieści w tej sprawie trafią na rynek w styczniu - czytamy w Parkiecie.

Informacja prasowa Parkiet 16.11.2013

 

Potwierdziły się nasze informacje: giełdowa spółka razem z inwestorem finansowym będzie konsolidować krajowy rynek drogerii. Kto stanie się celem przejęcia?

Hygienika podpisała list intencyjny z funduszem Innova. – Ma on wyłączność na prowadzenie biznesu z nami przez najbliższe dwa lata. To oznacza, że jeśli np. będziemy się rozwijać czy też coś kupować, to tylko z Innovą – mówi Kamil Kliniewski, prezes i największy akcjonariusz Hygieniki. Dodaje, że dla jego spółki to bardzo komfortowa sytuacja, bo pozyskała dobrego partnera, dysponującego sporą gotówką. Czy taki biznes jest obarczony ryzykiem? – To zależy od tego, kto za co odpowiada, jakie aktywa są wnoszone itp. Na razie nie znamy dokładnych planów, więc trudno spekulować – mówi Rafał Irzyński, główny analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Cel: miliard obrotów

Hygienika i Innova formalnie utworzą spółkę joint venture w I półroczu 2014 r. Giełdowa firma wniesie do niej sieć drogerii Dayli (dawny Schlecker). A fundusz? Tu szczegóły nie są znane, ale wstępne plany zakładają, że Innova przejmie krajową sieć drogerii. – Zamierzamy zbudować dużą grupę, której roczne przychody w perspektywie kilku lat przekroczą 1 mld zł – zapowiada Kliniewski. Nie chce ujawnić, o którą sieć drogerii chodzi.
Irzyński podkreśla, że polski rynek drogeryjny mocno ucierpiał w czasie spowolnienia gospodarczego, bo w dużej mierze zależy on od siły nabywczej konsumentów. – Natomiast ten segment powinien być beneficjentem ożywienia gospodarczego i jest szansa, że w najbliższych latach będzie sobie dobrze radził – mówi. Podkreśla, że ciężko oceniać realność planów Hygieniki, dotyczących osiągnięcia rocznych przychodów rzędu ponad 1 mld zł, ponieważ dużo zależy od tempa rozwoju biznesu. – Nie wiadomo, czy będzie się on rozwijał przez przejęcia czy tylko organicznie i jakie będzie tempo tego rozwoju organicznego. Przy dynamicznym rozwoju sieci spółki drogeryjne są w stanie stosunkowo szybko zwiększać swoje przychody – uważa analityk. Teraz sieć Dayli liczy ponad 160 sklepów. Do końca roku ma się rozrosnąć do około 180.

Zakład może zostać

Od początku roku kurs Hygieniki wzrósł o 167 proc. W piątek wynosił 3,36 zł. Spółka zamierza przeprowadzić emisję do 10 mln akcji po minimum 3 zł. Na razie szczegóły oferty nie są znane, ale najprawdopodobniej walory będą obejmować obecni akcjonariusze.
Narastająco w trakcie trzech kwartałów spółka wypracowała 116,3 mln zł przychodów oraz 5,8 mln zł zysku netto (przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej). W analogicznym okresie 2012 r. miała odpowiednio: 37,3 mln zł oraz 64 tys. zł. – Czwarty kwartał powinien być dla Hygieniki bardzo dobry. Mocno zrestrukturyzowaliśmy koszty i pozytywne efekty tych działań będą widoczne w wynikach – mówi Kliniewski. Sygnalizuje, że 2014 r. będzie lepszy niż ten rok. – Warto zauważyć, że w 2014 r. będziemy już w pełni konsolidować wyniki Dayli – mówi.
Hygienika zamierza skoncentrować się na segmencie drogerii, ale wcale nie jest przesądzone, że wkrótce zrezygnuje z produkcyjnej części biznesu. – Zastanawiamy się, czy to jest dobry czas na taki ruch. Pozyskaliśmy niedawno kilka bardzo ciekawych kontraktów, które powinny mieć pozytywny wpływ na wyniki Hygieniki. Pytanie zatem, czy nie lepiej teraz zostawić sobie tę część biznesu w grupie – zastanawia się Kliniewski.

Informacja prasowa Parkiet 30.10.2013

 

Na 7 listopada zwołano NWZA Hygieniki, które będzie decydować o emisji do 10 mln akcji po minimum 3 zł. Wczoraj kurs papierów firmy rósł o ponad 6 proc., do 3,28 zł. Jak się dowiedzieliśmy, walory będą obejmować raczej obecni akcjonariusze.

– Ja również deklaruję taką chęć – sygnalizuje Kamil Kliniewski, prezes i największy udziałowiec Hygieniki.
Teraz kapitał zakładowy Hygieniki dzieli się na ponad 43 mln akcji. Kapitalizacja spółki od początku stycznia urosła o 162 proc., do obecnych 141 mln zł. Paliwem do zwyżek były m.in. zapowiedzi dotyczące planowanej współpracy z funduszem private equity oraz konsolidacji rynku drogerii. To również z tym może mieć związek planowana emisja akcji, choć na razie Hygienika nie ujawnia szczegółów. – Nowe akcje zostaną opłacone wkładami pieniężnymi. Środki zostaną przeznaczone na dalszy rozwój sieci Dayli – mówi Kliniewski. Potwierdza zarazem, że plany dotyczące współpracy z funduszem PE są aktualne. Wieści w tej sprawie powinny napłynąć na rynek w ciągu kilku najbliższych tygodni.
Plany zakładają, że fundusz przejmie dużą sieć detaliczną, a potem ten biznes zostałby wniesiony do nowej spółki, do której Hygienika wniosłaby z kolei Dayli (dawny Schlecker). Kliniewski podkreśla, że jego spółka miałaby 50 proc. udziałów w tym joint venture. Nie ujawnia, o którą sieć detaliczną chodzi. Sygnalizuje jednak, że nie jest to mały podmiot. Połączony biznes miałby ponoć potencjał do osiągania rocznych przychodów rzędu 1,5 mld zł.
Kliniewski podkreśla, że niezależnie od planowanego joint venture, Hygienika będzie mocno rozwijać sieć Dayli. – Teraz jest na to bardzo dobry czas, ponieważ sprzyja nam sytuacja na rynku deweloperskim – mówi. Hygienika zajmuje się produkcją artykułów higienicznych i prowadzi sieć drogerii. Zamierza się skoncentrować na tym drugim biznesie. Liderem rynku drogeryjnego jest Rossmann, który na koniec roku chce mieć ponad 800 sklepów. Z kolei Dayli ma teraz ponad 160 drogerii.

 

Informacja prasowa Parkiet 22.10.2013

 

Kiedy zapowiadał zakup Schleckera, wierzyło w to niewiele osób. Przejęcie stało się jednak faktem, a on twierdzi, że to dopiero początek drogi. Czy razem z Hygieniką zawojuje rynek drogerii?

Kamil Kliniewski, bo to o nim mowa, przygodę z biznesem zaczynał w latach 90. w Niemczech. – Tam zajmowałem się importem mebli z Polski do Niemiec, a w drugą stronę – sprzedażą produktów, których nie było na polskim rynku lub które były wtedy rarytasem, np. markowych słodyczy, owoców w puszkach czy alkoholi – opowiada. To właśnie wtedy zarobił swój pierwszy, przysłowiowy milion. – Był on sporym wyzwaniem, ale nie myślałem wtedy o tym, żeby go w ogóle zarobić, ale żeby robić dobrze swoją pracę. Pierwszy milion wkrótce przyszedł sam – twierdzi.

Siostry Radwańskie pomogą spółce z GPW wypromować markę drogeryjną Dayli.
To dobry ruch — uważają eksperci Siostry Radwańskie to już marka. 
Do promocji własnego brandu postanowiła wykorzystać ją giełdowa spółka produkująca produkty higieniczne.

Pierwsza w powojennej historii polska finalistka Wielkiego Szlema będzie razem z siostrą Urszulą zachwalać najnowszą inwestycję Hygieniki — sieć sklepów drogeryjno-spożywczych Dayli, kupioną w 2012 r. od niemieckiego Schleckera.

— Umowa została podpisana. O warunkach kontraktu nie informujemy. Prace nad kampanią trwają — właśnie zbieramy z rynku pomysły jej realizacji — tłumaczy Kamil Kliniewski, prezes i akcjonariusz Hygieniki. Kampania — telewizyjna, radiowa, billboardowa — ma ruszyć w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Po tej samej stronie

Zdaniem ekspertów od reklamy, współpraca z Agnieszką Radwańską to bardzo dobry ruch. Jakub Potrzebowski, prezes domu mediowego Equinox, uważa, że brandy „Radwańska” i „Dayli” grają po tej samej stronie boiska.

Ponadto w sklepie znajdują się: dział AGD/RTV, stoisko odzieżowe i papiernicze. Docelowo większość asortymentu mają stanowić produkty marek własnych. W 2013 r. ich udział w ofercie sklepu stanowi 10-15 proc. W ciągu kilku lat ma dojść do 30-40 proc. i dalej rosnąć.

— Obie marki są dynamiczne i nowoczesne. Co więcej, Agnieszka jest dzisiaj na topie i należy do jednych z najgorętszych nazwisk światu sportu — uważa Jakub Potrzebowski. Jego zdaniem, z reguły reklamowe wsparcie znanych nazwisk opłaca się w ostatecznym rachunku zysków i strat. Dayli, jako że jest nową marką, skorzysta tym bardziej.

Być jak Federer

W moc Radwańskiej uwierzyła w ubiegłym roku Amica. 23-letnia tenisistka zaczęła reklamować sprzęt AGD do zabudowy. Amica rozważa przedłużenie kontraktu, który kończy się w tym miesiącu. Agnieszka Radwańska wykorzystuje marketingowy potencjał również poza Polską. Ostatnio na blogu chwaliła się współpracą z amerykańską siecią restauracji Cheesecake Factory, specjalizującej się w sernikach.

Zdaniem ekspertów, Agnieszka Radwańska powinna mocniej wykorzystać marketingowy potencjał. Do wytrawnych graczy z kortu jej daleko. Roger Federer, numer 1 wśród tenisistów, zarabia 19 mln GBP z kontraktów od dziewięciu sponsorów, m.in. Roleksa, Nike i Credit Suisse. 23-letnia tenisistka zarobiła w ostatnim roku 15 mln, tyle że... złotych.

Kosmetyki, pieczywo i… AGD

W potencjał Dayli uwierzył Wiesław Włodarski z FoodCare. Sieć drogeryjna skłoniła go do inwestycji w Hygienikę w 2012 r. Obecnie w skład grupy wchodzą 164 placówki. Do końca roku ich liczba ma zwiększyć się do 190. Jak przekonuje Kamil Kliniewski, Daily to zupełnie nowy koncept. Maksymalnie 20 proc. asortymentu stanowi żywność, w tym świeże pieczywo wypiekane na miejscu, produkty spożywcze pierwszej potrzeby i dania na wynos. Większość, bo około 60 proc. asortymentu, to produkty drogeryjne — chemia i kosmetyki.

Informacja prasowa źródło: ALINA TREPTOW pulsbiznesu.pb.pl 09.09.2013

Informacja prasowa Parkiet 20.07.2013

 

Kamil Kliniewski, prezes i największy akcjonariusz Hygieniki, zapowiada, że II kwartał 2013 r. był dla grupy znacznie lepszy niż rok temu. - To już nie jest ta sama spółka co w 2012 r. Również drugie półrocze zapowiada się bardzo dobrze - twierdzi na łamach "Parkietu".

W ubiegłym roku giełdowa spółka stała się właścicielem połowy udziałów w polskiej sieci Dayli (wcześniej Schlecker). Obecnie koncentruje się na wykupie pozostałych udziałów Dayli Polska, tak aby w Hygienice pojawiło się 100 proc. aktywów Dayli.

Analitycy spodziewają się, że do końca roku sieć drogerii poszerzy się o kolejne 30 sklepów (teraz jest ich ok. 160).

Niedawno Hygienika przeprowadziła due dilligence w zagranicznych oddziałach Dayli i uznała, że nie warto ich kupować. Wciąż jednak możliwa jest zmiana profilu działalności spółki. Jeżeli produkcyjna część biznesu pójdzie pod młotek, to Hygienika stanie się detalistą. Zdaniem ekspertów za swój zakład mogłaby zainkasować kwotę rzędu 40-50 mln zł - czytamy w "Parkiecie".

Informacja prasowa

 

Hygienika - producent dziecięcych i kobiecych artykułów higienicznych, podpisała kolejną umowę ze Śląskim Centrum Przedsiębiorczości - Województwa Śląskiego w Chorzowie, o dofinansowanie projektu inwestycyjnego na wdrożenie do produkcji innowacyjnych pieluszek dziecięcych, oraz poprawę efektywności produkcyjnej w firmie.

- Nieustannie inwestujemy w nasze linie, zależy nam na ciągłym rozwoju i udoskonalaniu produktów, jak również na osiąganiu wysokich wydajności. W dobie spowolnienia gospodarczego, zwiększenie wydajności produkcyjnej, a tym samym znaczne obniżenie kosztów produkcji, jest naszą mocną stroną i dodatkową szansą na rozwój firmy. Już dziś zwiększa nam się rentowność na poszczególnych produktach, która bezpośrednio przełoży się na zyski spółki - mówi Kamil Kliniewski, prezes Hygieniki.

Dodał, że podniesienie konkurencyjności produktów w kontekście planowanej ekspansji Hygieniki na rynkach europejskich, gdzie oczekuje się bardzo wysokiej jakości i relatywnie niskiej ceny.

- Stagnacja jest dla nas obcym pojęciem, wraz z rozwojem linii planujemy odświeżenie naszego portfolio produktowego. W kategorii higieny dziecięcej stawiamy na rozwój naszej marki: Bambino. Pierwsze efekty naszych prac będą widoczne już w I kwartale 2013 roku. Chcemy wyprzedzić konkurencję - dodaje Kamil Kliniewski. Hygienika planuje już następne inwestycje, dzięki kolejnemu dofinansowaniu ze środków Unii Europejskiej. Prace modernizacyjne linii produkującej pieluchy dla dzieci zostaną ukończone w pierwszym półroczu 2013 roku. Po tej modernizacji Hygienika będzie dysponować najbardziej zaawansowanym parkiem maszynowym do produkcji pieluch w Europie, będzie oferować najnowocześniejsze pieluchy dla dzieci przy zachowaniu najwyższych standardów jakościowych.

Spółka Hygienika dostawcą wyrobów higieny dziecięcej i kobiecej, dystrybutorem artykułów chemii gospodarstwa domowego oraz produktów kosmetycznych. Działania firmy skoncentrowane są na projektowaniu i produkcji pieluszek dziecięcych oraz produktów higieny kobiecej takich, jak podpaski i wkładki. Hygienika jest jednym z wiodących producentów marek własnych dla sieci handlowych w kraju i za granicą.

„Integracja Polskiego Handlu”

 

W dniach 11-12 października 2012 roku firma Hygienika wzięła udział w targach pod hasłem „Integracja Polskiego Handlu” zorganizowanych przez firmę Bać-Pol S.A. i Marspol Grupa Sp. z o.o. w Śląskim Centrum Targowym w Chorzowie przy ul. Targowej 1.

W targach uczestniczyło około 150 firm i 2000 klientów detalicznych z obszaru Śląska i Małopolski. Zwieńczeniem targów był uroczysty bankiet dla współpracujących przy organizacji targów producentów oraz uroczysta gala dla kluczowych klientów, na której wyróżnionych zostało 10 wystawców, m.in. firma Hygienika, która otrzymała nagrodę w kategorii „ Najmilsza obsługa targowa”.

 

 



Informacja prasowa portalspozywczy.pl 28.05.2012

Anna Mucha ambasadorką pieluch marki Bambino

 

 

Anna Mucha została pierwszą ambasadorką pieluch marki Bambino w Polsce. Aktorka dostała propozycję reklamy po tym, jak w mediach pojawiły się jej zdjęcia z zakupów, na których widać, że kupuje pieluchy tej marki.

W Internecie i w prasie pojawiło się kilkanaście publikacji na ten temat. Prezes firmy Hygienika S.A. producenta pieluch, Kamil Kliniewski, przyznaje, że już od jakiegoś czasu planował relaunch marki Bambino. Kiedy dotarły do niego informacje- zarówno ze strony osób z branży biznesowej i spoza niej - o tym, że Anna Mucha jest ich klientką, uznał, że warto zaproponować jej współpracę.

Hygienika S.A. szacuje, że w pierwszym roku wzrost sprzedaży produktu reklamowanego przez aktorkę wzrośnie o kilkaset procent.

Informacja prasowa Parkiet 02.02.2012

Na skup akcji spółka wyda do 4 mln zł

 

 

Zarząd Hygieniki zamierza rozpocząć skupowanie akcji własnych dopiero od kwietnia tego roku, mimo że zgodnie z decyzją akcjonariuszy mógłby realizować buy back już od 31 stycznia.

Kamil Kliniewski, prezes spółki produkującej artykuły higieniczne i handlującej nimi, tłumaczy to koniecznością uwolnienia gotówki, zamrożonej obecnie w surowcach i w towarze. Podkreśla, że w II kwartale powinny już spływać do spółki pieniądze za produkty dostarczane do sieci handlowych. Hygienika przygotowuje na ten okres specjalną serię pieluch z umieszczonym na opakowaniu logo piłkarskich mistrzostw w piłce nożnej.

Na skup akcji zarząd może przeznaczyć do 4 mln zł i skupić do 2 mln papierów (kapitał dzieli się na 23,35 mln akcji). Na jego realizację ma dwa lata. Walory mogą być kupowane maksymalnie po 3 zł (wczoraj kosztowały 1,11 zł, po 2,6-proc. spadku kursu). Jak zapewnia Kliniewski, skupionymi akcjami spółka będzie chciała częściowo zapłacić za przejmowane firmy.

Prezes przyznaje, że rozmawia z trzema podmiotami produkującymi artykuły chemii gospodarczej i handlującymi nimi, z których chciałby kupić dwa. Transakcje są planowane na II połowę roku. – Na pewno coś kupimy w tym roku – mówi szef lublinieckiego przedsiębiorstwa. Nie chodzi w tym przypadku o giełdowe Delko. W akcje tej spółki prezes inwestuje na razie prywatnie.

Na celowniku Hygieniki są firmy o rocznych obrotach 10–100 mln zł. Giełdowa spółka w 2011 r. uzyskała 46,3 mln zł obrotów, a w tym roku liczy na około 60 mln zł.

Informacja prasowa Parkiet 25.01.2012

Kamil Kliniewski, największy udziałowiec Hygieniki, ma już prawie 5 proc. akcji Delko. Chce skupić ich znacznie więcej. Zarząd Delko mówi „nie”. A co zrobią udziałowcy?

 

 

Jak dowiedział się „Parkiet", Kamil Kliniewski, kontrolujący około 14 proc. udziałów Hygieniki, rozważa połączenie tej spółki z giełdowym Delko. – Mam już prawie 5 proc. akcji Delko. Planuję dalsze zakupy – potwierdza Kliniewski. Twierdzi, że nie rozmawiał jeszcze z największymi akcjonariuszami Delko.

Największy pakiet udziałów Delko jest w rękach Dariusza Kaweckiego, byłego prezesa tej spółki. – Nie prowadziłem jeszcze żadnych rozmów z panem Kliniewskim. Nie jestem zainteresowany wyjściem ze spółki po obecnej cenie. Gdyby była wyższa, to wtedy byłaby inna rozmowa – mówi Dariusz Kawecki. Ma prawie 21 proc. kapitału Delko. Przy obecnym kursie giełdowym ten pakiet jest wart około 6 mln zł. 22,9 mln zł wynosi kapitalizacja Hygieniki. W ciągu ostatniego roku spadła o około 37 proc.

Akcjonariat Delko jest mocno rozdrobniony. 5-proc. próg, oprócz Kaweckiego, przekracza jeszcze pięciu inwestorów. W tym jeden finansowy, Aviva. Fundusz nie ujawnia, czy zamierza odsprzedać swój pakiet (prawie 10 proc. udziałów) Kliniewskiemu. – Nie komentujemy bieżących decyzji inwestycyjnych. Potencjalne oferty zakupu lub sprzedaży akcji docierają do nas za pośrednictwem domów maklerskich bez ujawniania nazw klientów – mówi tylko Rafał Janczyk, dyrektor ds. inwestycyjnych w Aviva Investors Poland.

Szykuje się wrogie przejęcie?

Kliniewski twierdzi, że nie rozmawiał jeszcze z zarządem Delko na temat przejęcia kontroli nad spółką. Wczoraj nie udało nam się uzyskać komentarza władz firmy. Jednak z naszych informacji wynika, że zarząd nie jest zachwycony planami Kliniewskiego. – Mam pomysł, jak zbudować duży podmiot, który miałby mocną pozycję na rozdrobnionym rynku dystrybucji w Polsce. Chcę dla Delko tylko dobrze – podkreśla Kliniewski. Wskazuje, że jeśli najwięksi akcjonariusze Delko nie będą chcieli odsprzedać akcji, wówczas może ogłosić wezwanie.

Mariaż giełdowych firm na horyzoncie

Hygienika to producent m.in. pieluszek, z kolei Delko jest dystrybutorem chemii gospodarczej i kosmetyków. Kliniewski nie kryje, że rozważa połączenie firm. – Na świecie jest taka tendencja, że sieci kupują dostawców w celu optymalizacji marż. Gdyby Delko przejęło Hygienikę, lub odwrotnie, to pozostająca marża pojawiłaby się w zysku – mówi. Łączne roczne obroty Delko i Hygieniki przekroczyłyby 0,6 mld zł.

Analitycy wskazują, że Delko jest w dobrej sytuacji finansowej. Jednak trudno jest im się dopatrzyć efektów synergii po ewentualnym połączeniu z Hygieniką. 27,7 mln zł – na tyle rynek wyceniał wczoraj spółkę Delko. To o 62 proc. mniej niż rok temu – Delko to perspektywiczna spółka. Uważam, że może jeszcze pokazać wiele ciekawego. Jednak nie widzę większych efektów synergii w odniesieniu do Delko i Hygieniki – mówi Renata Miś, analityk DM AmerBrokers.

Kapitalizacja Delko wynosi obecnie około 28 mln zł. Kliniewski zapewnia, że nie miałby problemów ze sfinansowaniem przejęcia. – Mam zapewnione wsparcie kapitałowe firm z Niemiec i Polski. Nie mogę ujawnić ich nazw – przekonuje.

Delko zadebiutowało na GPW we wrześniu 2009 r. Sprzedało akcje w ofercie publicznej po 9,5 zł. Wczoraj kurs wzrósł o 9,5 proc. i wyniósł 4,62 zł. Narastająco po trzech kwartałach 2011 r. skonsolidowane przychody Delko sięgnęły 440,7 mln zł, zysk operacyjny wyniósł 6,1 mln zł, a zysk netto 3,3 mln zł. Spółka ma już za sobą restrukturyzację. Jej pozytywne efekty, zdaniem zarządu, mają być widoczne w I kwartale tego roku. Akcje Hygieniki podrożały 3,1 proc. do 1 zł.

PYTANIA DO KAMILA KLINIEWSKIEGO, NAJWIĘKSZEGO AKCJONARIUSZA HYGIENIKI

Mogę ogłosić wezwanie do sprzedaży akcji Delko

Z nieoficjolnych informacji "Parkietu" wynika, że ma pan już akcje Delko i chce zwiększać zaangażowanie. To prawda?
Tak. Mam prawie 5 proc. udziałów w Delko. Uważam, że to bardzo ciekawa i tania spółka. Mam pomysły, jak ją poprowadzić, aby mogła w pełni wykorzystać swój potencjał.

Nie jest pan zadowolony z dotychczasowych działań zarządu?
Uważam, że władze nie spełniły składanych obietnic. Delko miało wypracować zysk na poziomie 10 mln zł, a takiego zysku jakoś nie widać.

Czy rozmawiał pan już z akcjonariuszami Delko?
Jeszcze nie. Zamierzam się spotkać z każdym osobno.

Podobno zarząd Delko nie jest zachwycony pana planami.
Byłem na spotkaniu z przedstawicielem zarządu i zadawałem niewygodne pytania. Rozumiem, że to może im się nie podobać. Ale nie rozumiem, dlaczego nie podoba im się to, że chcę się mocniej zaangażować kapitałowo. Ja dla Delko chcę tylko dobrze.

A co będzie, jeśli akcjonariusze nie będą chcieli odsprzedać akcji?
Rozważam ogłoszenie wezwania i skupienia możliwie dużej liczby papierów. Tak, abym miał realny wpływ na to co się w spółce dzieje.

Jest pan największym akcjonariuszem Hygieniki. Czy w grę wchodziłoby połączenie firm?
Nie jest to wykluczone. Na świecie jest taka tendencja, że sieci kupują dostawców w celu optymalizacji marż. Gdyby Delko przejęło Hygienikę lub odwrotnie, to wtedy pozostająca marża pojawiłaby się w zysku.

Czy ma pan możliwości finansowe przejęcia kontroli nad Delko?
Nie byłoby z tym problemu. Mam zapewnione wsparcie kapitałowe firm z Niemiec i Polski. Nie mogę ujawnić ich nazw.

Chodzi o inwestorów finansowych czy branżowych?
Z obydwu grup. Mam pomysł, jak zbudować duży podmiot, który miałby mocną pozycję na rozdrobnionym rynku dystrybucji w Polsce.

Ale Delko przejmuje różne firmy
Tak, ale "samo od siebie". To wszystko są podmioty powiązane. Nie jestem przeciwny tym transakcjom, ale chodzi mi o to, aby Delko popatrzyło trochę dalej.

"KERDOS GROUP" S.A. w restrukturyzacji
ul. Orzycka 6 lok 1b
02-695 Warszawa
Sekretariat:
tel. +48 574 660 467
sekretariat@kerdosgroup.com